Tomaszów Bolesławiecki

Dolny Śląsk posiada mnóstwo niesamowitych miejsc, które warto odwiedzić. Jednym z nich jest Klekusiowo w Tomaszowie Bolesławieckim. Znajduje się tutaj ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt oraz gospodarstwo agroturystyczne.

Miejsca noclegowe zarezerwowaliśmy sobie z 2 miesięcznym wyprzedzeniem. Czas oczekiwania na upragniony wyjazd umilały częste wizyty na stronie Klekusiowa (https://klekusiowo.pl/), gdzie za pomocą kamerek online można podglądać podopiecznych ośrodka, w tym i bociany. Udało mi się nawet obserwować moment wyklucia małego bocianka :) Główną atrakcją Tomaszowa Bolesławieckiego jest wspomniany ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt. klekusiowo tomaszów bolesławieckiZnajdują się tutaj zwierzęta poszkodowane w różnego typu zdarzeniach. Podczas zwiedzania naszą uwagę przykuł bocian z protezą nogi - wyglądem przypomina pirata ;) Ale wszystko po kolei... Zatem miejsca noclegowe bardzo przyzwoite. Pokoje czyściutkie, dobrze urządzone. Na terenie ośrodka znajduje się sporo atrakcji dla dzieci. Zjeżdżalnie, piaskownica, zabawki, jednak największą atrakcją są oczywiście zwierzęta. Począwszy od bardzo łagodnych psów, poprzez chodzące swoimi drogami koty do koni, sów, sarenek, żurawi, bocianów i innych ;) Zdecydowaliśmy się na wykup śniadania i każdemu też je polecamy. Bardzo smaczne i w miłej atmosferze. Jak będziecie mieć odrobinę szczęścia to podczas porannego posiłku niewykluczona jest obecność bociana przechadzającego się tuż za oknem jadalni.

Na obiady warto się wybrać do Pizzerii Tomato w Tomaszowie Bolesławieckim (http://www.pizzatomato.pl/) oraz na rynek Bolesławca do restauracji "Pod złotym aniołem", gdzie w 2015 odbyła się "Kuchenna rewolucja". W tej pierwszej obowiązkowa pozycja to tiramisu - najlepsze jakie jadłem w życiu :)
Galeria zdjęć


Na pierwszy wypad w pobliskie tereny wybraliśmy sobie miejscowość Borówki. Znajduje się tam dość krótka, ale bardzo przyjemna trasa Ścieżka Dydaktyczna "Torfowisko Borówki". Początek ścieżki znajduje się niedaleko za przystankiem PKS'u. Trzeba minąć Ścieżkę Zmysłów i potem skręcić w prawo (ścieżką przez las). borowkiTrasa wiedzie głównie leśną drogą więc można spokojnie się wybrać tutaj z wózkiem. Ostatni etap prowadzi pomiędzy jeziorkami i ścieżka jest nieco zarośnięta, ale wózek na dużych kołach spokojnie sobie poradzi z tą trudnością. Na samym końcu ścieżki znajduje się mała wieża obserwacyjna. Warto pościęcić parę minut na dotarcie do tej platformy. Z wieży widać pobliskie jeziora - bardzo przyjemny widok.


Kolejnego dnia postanowiliśmy wybrać się do Przemkowa celem pospacerowania sobie po Przemkowskim Parku Krajobrazowym. Dojechaliśmy do bram komercyjnego łowiska (gps trzeba ustawić na ulicę stawową a potem się pytać ;) ). Częściowo przez teren łowiska wiedzie wytyczona trasa spacerowa. Niestety po przyjechaniu okazało się, że na stawach trwają jakieś prace i pani na bramie poprosiła nas o ominięcie części łowiska. Wytłumaczyła którędy mamy się udać ale nie dogadaliśmy się i wyszliśmy w zupełnie innym miejscu niż zamierzaliśmy... Wszystko wskazywało na to, że będzie to nasza najgorsza wycieczka od paru lat, ale "gdy zalegają największe ciemności wtedy pojawia się promyk nadziei". Po pół godzenie kluczenia pomiędzy stawami trafiliśmy z powrotem do głównej bramy. Spotkaliśmy tam jednego z pracowników, po chwili rozmowy polecił pan nam podjechać kawałek samochodem. Nie mając nic do stracenia pojechaliśmy według wytycznych, czyli będąc przodem do bramy obraliśmy drogę w prawo. przemkowski park krajobrazowy wieża widokowaPo dojechaniu do asfaltowej drogi skręciliśmy w lewo i potem już były oznaczenia prowadzące do wieży widokowej. Tak też się stało - dotarliśmy do celu chociaż do samej wieży mieliśmy jeszcze z pół kilometra trasy po kładce. Niesamowita sprawa, drewniana kładka na terenach bagiennych. przemkowski park krajobrazowy bagnoBagienna roślinność była już nieco wyrośnięta nawet na wysokość 2 metrów. Idąc przez kadkę miało się wrażenie, że idzie się przez zielony tunel. Jednak najlepsze było przed nami. Z wieży widokowej bajeczny widok. Wyglądało to trochę jak bezkresne ryżowe może z ciągnącą się i znikającą w oddali kładką, którą przed chwilą przyszliśmy...


Ostatniego dnia pojechaliśmy zwiedzić Bolesławiec. Zaczęliśmy nietypowo bo wycieczkę rozpoczęliśmy od obiadu ;) Tak jak wspomnieliśmy odwiedziliśmy restaurację Pod Złotym Aniołem. Posiada ona bardzo bogatą i ciekawą historię. Warto tutaj się wybrać jeszcze z jednego względu. Goście dostają mapkę z informacjami o restauracji oraz z planem wycieczki po rynku i okolicznych atrakcjach. Po bardzo udanym i smacznym obiedzie udaliśmy się na spacer według otrzymanej mamy. rynek w bolesławcuZajęło to nam jakieś 45 minut :) Rynek w Bolesławcu jest bardzo urokliwy. Tereny te słyną z wyrobów porcelanowych. Na rynku nie mogło więc zabraknąć ceramicznej ławki :) Mapa poprowadziła nas obok murów obronnych miasta, zabytków oraz pod jednym z najdłuższych w Polsce i Europie kolejowych kamiennych wiaduktów.

 

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy