Świeradów Zdrój

Świeradów Zdrój - małe górskie miasteczko zamieszkałe przez nieco ponad 4000 mieszkańców. Jest znacznie mniej znane niż, znajdująca się nieopodal, Szklarska Poręba. Z powodzeniem może jednak konkurować z nią o turystów. Główne atrakcje turystyczne jakie może zaoferować nam Świeradów to liczne szlaki z malowniczymi widokami (dostępne w galerii zdjęć).

Główna cześć miasteczka znajduje się w pobliżu domu zdrojowego i pijalni wody.
Pierwszego dnia po przyjeździe proponujemy zwiedzić właśnie wyżej wspomniane obiekty. Dom zdrojowy posiada wieżę widokową niestety, można tam się dostać tylko w dni powszednie o pełnych godzinach od 11.00 do 16.00. Płatność 5 zł od osoby lub 30 zł za jeden wjazd windy w przypadku gdy się nie uzbiera 6 osób.

My niestety byliśmy jedynymi chętnymi więc na wieżę widokową nie wjeżdżaliśmy... Warto jednak wejść do starej pijalni wody, która charakteryzuje się bardzo ciekawą i intrygującą konstrukcją i pospacerować znajdującym się przed pijalnią wód deptakiem.świeradów zdrój

 Gdzie spaliśmy: Zakwaterowanie znaleźliśmy w "Pokojach Gościnnych Anna". Bardzo przyzwoicie wyposażone oraz miła obsługa. Dużym plusem jest ogólnodostępny aneks kuchenny gdzie można przygotować prosty, ciepły posiłek. Zwłaszcza, że w mieście ceny objadów nieco wygórowane...


Gdzie zjeść: Ze względu na dość wysokie ceny nie zwiedziliśmy dużej liczy lokali i nie możemy niczego polecić... Aczkolwiek zaintrygowała nas restauracja znajdująca się tuż przed Biedronką. Proponowała ona obiad dwudaniowy w cenie 19 złotych... Niestety nie mieliśmy okazji się zapoznać z ich ofertą.


Wycieczkę tą zaczęliśmy spod pijalni wód wchodząc na czerwony szlak (stojąc przodem do pijalni trzeba obrócić się w lewo o 90º ). Po dość stromym podejściu trafiliśmy na szczyt Stogu Izerskiego. Znajduje się tu schronisko PTTK "Na Stogu Izerskim" oraz stacja kolejki gondolowej. Obok schroniska standardowo znajdują się ławeczki gdzie można odpocząć i podziwiać otaczające ze wszech stron przepiękne widoki. Po krótkiej przerwie odpoczynku udaliśmy się zielonym szlakiem w stronę Łącznika przez Smrek (po czeskiej stronie granicy, tutaj z zielonego szlaku weszliśmy na niebieski) aż do Smrka, smrkgdzie znajduje się wieża widokowa. Jest to metalowa, wysoka, stabilna konstrukcja a widok z ostatniej platformy zapiera dech w piersiach. Po zejściu z wieży cofnęliśmy się do Łącznika i skręciliśmy w prawo na żółty szlak. Podążając nim musieliśmy pokonać podmokłe tereny, czasami ścieżka bardziej przypominała górski potok niż szlak, ale to za sprawą roztopów. Wybierając się tam wiosną warto zabrać ze sobą solidne, nieprzemakalne obuwie. Żółty szlak doprowadził nas do Hali Izerskiej, gdzie znajduje się urokliwe schronisko "Chatka Górzystów". chatka górzystówSamo jego położenie jest baśniowe (o czym można się przekonać oglądając krótki filmik znajdujący się tu), wystrój wnętrza niepowtarzalny a obsługa przemiła. Dodatkowym plusem są tutaj ceny, za butelkę wody mineralnej 1,5 litra zapłaciliśmy 3 złote. Zachęcamy też serdecznie do pokrzepienia się tutaj ciepłym domowym posiłkiem. Mi osobiście do gustu przypadł naleśnik biszkoptowy z twarożkiem i jagodami... Jedną porcją można naprawdę się najeść. Z bólem serca i pełnym żołądkiem opuściliśmy ten urokliwy zakątek i niebieskim szlakiem udaliśmy się w stronę Polany Izerskiej. Kontynuując wędrówkę niebieskim szlakiem powróciliśmy do Świeradowa. Przed połączeniem się niebieskiego szlaku z czerwonym płynie górski potok tworząc piękną kaskadę.


Z uwagi na to, że bardzo lubimy okolice Szklarskiej Poręby to zapragnęliśmy i tam udać się na jedną wyceiczkę. Niestety na oficjalnej stronie Świeradowa Zdroju rozkład jazdy PKSów nie jest aktualny... Przekonaliśmy się o tym czekając na autobus, którego nie było na rozkładzie. Nie zrażeni tym faktem udaliśmy się do Szklarskiej Poręby pieszo. Szklarska PorębaDo Szklarskiej Poręby prowadzi  czerwony szlak. Żeby się na niego dostać spod pijalni wód udaliśmy się niebieskim szlakiem do Polany Izerskiej, gdzie krzyżuje się on właśnie ze szlakiem czerwonym. Szlak Czerwony prowadzi poprzez Podmokłą, Szerzawę, Mokrą Przełęcz, Sine Skałki, Przednią Kopę, Kopalnię Stanisław. Trasa ta jest bardzo zróżnicowana, przez większą cześć jest łagodna, ale nie brakuje też stromych podejść oraz terenów bagiennych (warto pamiętać o nieprzemakalnych butach). szrenicaJednak widoki wynagradzają wszelaki trud. Mając trochę szczęścia można spotkać ciekawe ubarwione żaby. Minąwszy kopalnię, w okolicach Zwaliska opuściliśmy czerwony szlak i weszliśmy na niebieski, który doprowadził nas prosto do centrum miasta. Można również kontynuować wycieczkę szlakiem czerwonym i wejść na Wysoki Kamień, z którego rociąga się przepiękny widok okolicy. Ze Szklarskiej Poręby do Świeradowa powróciliśmy PKSem.


 

Będąc tak blisko Czech nie mogliśmy odmówić sobie wizyty u naszych południowych sąsiadów celem zjedzenia czeskiego obiadu :). Przed wyruszeniem na wycieczkę warto wymienić trochę złotówek na korony. Ze względu na dwa wyczerpujące poprzednie dni podczas tej wyprawy postanowiliśmy nieco sobie ułatwić życie podjeżdżając PKSem. Wysiedliśmy przystanek za Domem Zdrojowym w Czerniawie Zdroju. Następnie wzdłuż asfaltowej drogi udaliśmy się do przejścia granicznego i dalej do Novego Mesta. Jest to malutkie miasteczko ale można znaleźć tutaj parę klimatycznych knajpek serwujących smażony ser, czy tradycyjne knedliki. mauzoleumDrogę powrotną pokonaliśmy w taki sam sposób z tą różnicą, że postanowiliśmy zrobić jeszcze zakupy :) Warto wejść do niepozornego sklepiku z zewnątrz wyglądającego jak blaszany barak. Przy drodze stoi drogowskaz, wiec się go nie przeoczy. W środku można nabyć takie klasyki jak Lentilki, czekoladę studentską czy Becherovkę. Warto wstąpić jeszcze na chwilę na cmentarz i zobaczyć monumentalne Mauzoleum Klingera.

 
Kolejną wycieczką na jaką się wybraliśmy była wycieczka nad Jezioro Leśniańskie. Dostaliśmy się tam w za pośrednictwem PKSu. Wysiedliśmy na przystanku Leśna-szkoła. Ze względu na to, iż można z tego zrobić jednodniowy wypad poza miasto dokładny opis wycieczki można znaleźć w osobnym artykule klikając tutaj. Dla zachęty napiszemy tylko, że podczas tej wycieczki zwiedziliśmy 2 zapory wodne, zamek Czocha oraz ruiny zamku Rajsko posiadające czynną wieżę widokową.

Ostatnią z wycieczek, na którą udało się nam wybrać podczas pobytu w Świeradowie Zdroju była upragniona wycieczka do Szklarskiej Poręby. Udało się nam w końcu tam dotrzeć PKSem i przejść trasą opisaną w tym artykule. Karkonosze to niesamowite miejsce i z przyjemnością wracamy tutaj o każdej porze roku. Mieliśmy to szczęście, że w kwietniu dopisała nam pogoda, z jednej strony można było chodzić w krótkim rękawku a z drugiej trzeba było mieć zimowe buty bo w wyższych partiach zalegała jeszcze pół metrowa pokrywa śniegu.
Mamy nadzieję, że któraś w opisanych przez nas wycieczek będzie dla Ciebie natchnieniem i podsunie pomysł na to gdzie pojechać na weekend, wakacje czy majówkę...
 
Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy