Pilchowice


Tradycyjnie pierwszy dzień stał pod znakiem rekonesansu. Z tartaku udaliśmy się pieszo do Pilchowic celem uzupełnienia prowiantu i zapoznania się z okolicą. Po opuszczeniu bram tartaku udaliśmy się w prawo i weszliśmy na żółty szlak. Po chwili okazało się, że obeszliśmy dookoła tartak i doszliśmy do brzegu Bobru. Trasa do Pilchowic była przyjemna i prosta bo prowadziła wzdłuż rzeki - nie da się tu zgubić ;). Po zrobieniu zakupów przeszliśmy przez most i znaleźliśmy się po drugiej stronie rzeki. Ruszyliśmy w stronę tartaku. Po drodze minęliśmy fabrykę tektury :D. Trasa okazał się zbyt krótka nawet na jak na pierwszy, służący rozruszaniu kości, dzień więc postanowiliśmy zwiedzić zaporę i odwrócony most kolejowy. Najkrótsza droga prowadząca z tartaku na zaporę prowadziła poprzez mostek. Zaraz za mostkiem trzeba skręcić w prawo i iść w kierunku podnóża zapory.odwrocony most pilchowice Tuż pod zaporą jest ścieżka z żółtymi barierkami. Prowadzi ona na parking na szczycie zapory. Po nacieszeniu wzroku widokiem z zapory udaliśmy się w stronę odwróconego mostu. Po drodze minęliśmy, wspomnianą już, stację kolejową. Osiągnąwszy cel w postaci odwróconego mostu kolejowego udaliśmy się do tartaku na zasłużony odpoczynek.

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy